Kodak domyka portfolio

Kodak domyka portfolio
zrzut ze strony kodak.com

Kodak zakończył uzupełnianie swojego portfolio ogłaszając dostępność ostatnich filmów z oferty Kodak Alaris, tym razem z nieco droższej serii Kodak Professional, na którą składają się T-grainowe filmy Kodak T-max (100, 400, P3200) oraz Kodak Portra (160, 400, 800) pod nazwami kolejno Kodak Ektapan oraz Kodak Ektacolor Pro. Są to historyczne nazwy filmów, które w XXI wieku zostały zastąpione przez te znane nam dzisiaj, więc Eastman Kodak konsekwentnie przywraca je do życia nie chcąc zbytnio mylić konsumentów (Ektachrome, Tri-X i Ektar nazywają się identycznie).

zdjęcie z Instagrama https://www.instagram.com/kodak/

Na swoim terytorium, czyli w Stanach Zjednoczonych, filmy te zdają się zastępować wszystko to, co dotychczas dystrybuował Kodak Alaris. Na social mediach nie sposób nie zauważyć, że zestawy filmów zabierane przez fotografów na sesje/wycieczki coraz częściej zamiast pstrokatego designu Alarisa zawierają bardziej konsekwentne i spójne opakowania Eastman Kodak.

zdjęcie z Instagrama https://www.instagram.com/kodak/

Pytanie brzmi - czy obecny deal uniemożliwia amerykańskiej dystrybucji wejście na europejski rynek? Przez niektórych indywidualnych importerów przesączają się do nas pojedyncze sztuki, ale nie jest to ani duża dostępność, ani atrakcyjna cena, która w USA przesądziła o wymianie jednego Kodaka na drugiego. Jedynym sensownym scenariuszem byłoby przejęcie Kodak Alaris i uczynienie z niego europejskiego dystrybutora jedynej słusznej wersji filmów Kodak. Być może nie miałoby to specjalnego wpływu na ceny, ale sprawiłoby, że na rynku nie byłoby zamieszania z dwoma identycznymi ofertami oraz z fikcyjną konkurencją.

zdjęcie z Instagrama https://www.instagram.com/kodak/

Skoro portfolio jest domknięte, to można też dopytywać - czy będzie coś dalej? Byłoby miło, gdyby dział badań w Rochester przygotował zupełnie nową emulsję dla konsumentów, wtedy jednak byłoby prawdopodobne, że przy istnieniu Kodak Alaris nowe filmy nigdy nie trafiłyby do Europy. Z niecierpliwością czekamy na nowe sygnały zza oceanu.

Czytaj więcej