Kodak EC35 - "kolorowa" fotografia
RETO dość szybko po wypuszczeniu średnio zaawansowanego aparatu kompaktowego Snapic A1 poszło za ciosem i skierowało swoje plany na tory prowadzące do jeszcze mniej zorientowanego użytkownika. Kodak EC35 jest szytym na miarę aparatem dla każdej osoby chcącej budżetowo (o ile można tak nazwać fotografię analogową) wejść w hipnotyzujący świat obrazków na perforowanym pasku.

Nie inaczej mówi o aparacie sama gama dostępnych kolorów - nudny czarny i biały Snapic A1 nie może konkurować z pastelową gamą EC35, która przyciągnie użytkownika nie mniej niż równie kolorowe Polaroidy. Midnight Black, Vanilla White, Butter Yellow, Lavender, Powder Blue, Blush Pink i Avocado Green nawet nazwami nawiązują do produktów spożywczych, co może sugerować nie tyle dystrybuję w lokalnych warzywniakach co zejście z analogowych niebios do zwykłego Kowalskiego z aparatem, który jeszcze na początku XXI wieku królował w każdym domu - prosta w budowie i obsłudze "małpka", do której wkładasz film, pstrykasz, a potem odnosisz film do labu.

Kodaka EC35 wyróżnia między innymi wyjątkowo niska waga własna, co jest poniekąd konsekwencją cięcia kosztów i m.in. zmiany szklanego obiektywu na plastikowy. Nie uświadczymy tu też zbyt wielu metalowych elementów, za to w zestawie z aparatem dostarczany jest 24-klatkowy film Kodak Ultramax 400, co ułatwia start i wycina z internetu sporą część pytań "czy ta klisza pasuje do tego aparatu".
Specyfikacja:
- rozsuwana pokrywa ochronna
- 2-elementowy obiektyw akrylowy 25mm / F10
- migawka 1/100s
- wbudowana lampa błyskowa
- film 35mm (135)
- ręczny transport filmu (przewijanie/zwijanie)
- zasilanie: 1 x bateria AA
- wymiary: 119(wysokość)x65(szerokość)x41.5(grubość)mm
- waga: 102g
- materiał: ABS