AgfaPhoto APX 200
Nie mogę napisać, że po premierze Kentmere PAN 200 tylko kwestią czasu było pojawienie się AgfaPhoto APX 200, ale jednak się to stało. Ponieważ są to najprawdopodobniej identyczne emulsje, AgfaPhoto zleciło Harmanowi włączenie środkowej pod względem czułości emulsji również do ich portfolio filmów, które z historyczną emulsją APX mają wspólną już tylko nazwę.
Rozczarowaniem może być, że to przecież nie nowy film, a przepak mający na celu utrzymać historyczną linię Agfy, ale każdy taki ruch - nawet, jeżeli nie przynosi nam bezpośredniej korzyści w postaci nowego materiału - świadczy o temperaturze rynku i chęci rozwijania oferty, nawet jeśli tylko na papierze.
Europejski rynek (tak naprawdę to najpierw niemiecki) powoli nasyca się zapasami magazynowymi tego wariantu. Znamienne jest, że APX to jedna marka inna od Kodaka, która pojawiała się w europejskich niespecjalistycznych sklepach jak niemieckie drogerie - w przeciwieństwie do Kentmere, którego tam nie było. Stąd potrzeba docenienia nawet tak prostego ruchu jak przepakowanie nowej emulsji i sprzedawanie jej pod swoich szyldem do mniej zaangażowanej fotograficznie grupy docelowej. Jako ciekawostkę mogę tutaj wspomnieć, że również w Polsce produkty Kodak Alaris zaczęły pojawiać się w drogeriach, co może wzbudzać nostalgię i przypominać czasy, kiedy film był podstawowym, codziennym towarem, który można było zgarnąć z ekspozytora przy kasie obok gumy do żucia i pudełka zapałek.
Trzymamy kciuki za AgfaPhoto i jak zwykle czekamy na więcej i bardziej.